- Pozwól, żebym to zrobił - wyszeptał tonem, który nawet jemu wydał się dziwny.

osamotniona. Alec przestał być zabawny. Zresztą odkrycie, że mężczyzna, który przedtem był
- Mierzę w środek medalionu na suficie.
cios. - Niech ci powie, moja miła, jak spłacił Dunmire'a, a zrozumiesz, czemu nazwałam go
zauważył tego Książę, tylko ten Sebastian!
Zanim Malori zdążył odpowiedzieć, Emmett znowu zabrał głos. Wiedział, że Bella nie jest w najlepszej formie, postanowił jednak zaryzykować. Ufał, że osoba z jej doświadczeniem wytrzyma tych kilka trudnych dni.
bolało.
Karol uśmiechnął się pod swoim nieco spłaszczonym i dużym nosem, po czym
młodzikowi. Dotykał jej wszędzie, rozrywając stanik sukni. Ona z kolei rozpinała guziki jego
- Nie dramatyzuj! Tak bardzo nalegała, że ustąpił w końcu, na zakończenie rozmowy
zarośla. Gdy dotarli do wrzosowiska, przyspieszyli. Nie na długo, bo Rosjanin opadał z sił.
Inni gracze wokół stołu wstrzymali dech na ten widok, lecz Alec bez śladu
- Becky, czy mam czekać w nieskończoność?
wyłożonym czerwonym dywanem salonie. Spostrzegła luksusowe ladacznice zwane
- Czy wszystko dobrze? Skinęła głową, choć dławiło ją w gardle. Ból szybko minął, a

- Chyba już wiem, co to było. Boże, jak ja cię pragnę. - Pocałował ją mocno. Jęknęła

- Obiecuję, że go nie zawiodę. - Bella dyskretnie rozejrzała się po pokoju. Nie było w nim okna. To dobrze. - Podziwiam to, co robisz, Alice - powiedziała szczerze. - Centrum Sztuki zawsze miało opinię dobrego teatru, ale odkąd zaczęłaś nim kierować, stało się jedną z najlepszych scen w Europie.
- Doprawdy?
Dodatkowo znów dołożył wszelkich starań, aby wyglądać jak najlepiej. Miał na sobie

swoją świtą wyłącznie w sezonie polowań na dzikie ptactwo. Niekiedy urządzał też muzyczne

ramionami. - Nie wiem, czy istotnie jestem do niego podobny. Nigdy go nie widziałem.
to, żeby pogładzić ją po włosach.
gry? Spojrzała na niego ze zdumieniem.

- Jest pan Francuzem?

zrozumiałeś, że byłam dziewicą, a przecież cię oszukałam. To nic, że nie walczyłeś z
- A co będzie jutro?
wpadł świeży letni wietrzyk znad wrzosowisk. Jakżeby teraz chciała spacerować po nich